Z blokowiska do domku

Mieszkańcy wielkopłytowych Rataj łakomym okiem spoglądają w kierunku nieodległych Kamionek, Borówca, czy Koninka gdzie powstają osiedla domów jednorodzinnych. I marzenie o własnym domku z ogródkiem nie musi być nierealne, nawet jeśli środki ze sprzedaży starego mieszkania nie wystarczą na kupno nowego domu. Wydatnie pomogą jednak w zaciągnięciu kredytu, znacznie bowiem obniżą kwotę niezbędną do przeprowadzenia transakcji.
Oto przykład. Ze sprzedaży 2-pokojowego mieszkania na Ratajach możemy uzyskać 250 tys. zł. Kredyt z banku, jaki zaciągniemy na uzupełnienie potrzebnych środków, będzie na poziomie 345 tys. zł. Jeśli weźmiemy go we frankach szwajcarskich z niższym oprocentowaniem (obecnie na poziomie 3,98 proc.), na 40 lat, to miesięczna rata w systemie rat równych wyniesie w granicach 1.430 zł. Jest to już dla wielu kwota do udźwignięcia.
– Możliwość wniesienia wkładu własnego z dotychczasowego mieszkania to poważny atut do rozważenie kupna domu – zauważa Maciej Grzegorczyk. Firma Grzegorczyk buduje osiedle domów jednorodzinnych ,,Przy Lesie” w Kamionkach, a zorganizowana forma budowy daje możliwość zastosowania różnych wariantów rozwiązań.
– Budowany przez nas dom typu Beryl w zupełności nadaje się jako dom dwupokoleniowy – informuje Grzegorczyk. – Z powodzeniem można urządzić w nim dwa niezależne mieszkania na parterze i piętrze. My ze swej strony pomożemy sprzedać stare mieszkanie – deklaruje Grzegorczyk.
Co to daje potencjalnym nabywcom? Jeśli rodzice w średnim wieku muszą dzielić swe ratajskie mieszkanie z dorosłymi dziećmi (które już założyły nową rodzinę), możliwość uzyskania dwóch niezależnych lokali stanowić będzie dla nich sporą poprawę warunków zamieszkania. Gdy młodzi nie posiadają wystarczającej zdolności kredytowej, aby zaciągnąć samodzielnie kredyt na kupno mieszkania, wystąpienie wspólnie z rodzicami wydatnie im w tym pomoże. Rodzice wnoszą wkład własny ze sprzedaży mieszkania, a młodzi dzięki swojemu wiekowi mogą ubiegać się o kredyt na wiele lat.
Jak zagospodarować taki dom można zobaczyć na przykładzie domu wzorcowego w Kamionkach w czasie trwających w czerwcu Dni Otwartych.
Ułatwienia dla klientów chcących sprzedać swoje stare mieszkanie proponuje także Nickel Development.
– Naszym klientom oferujemy kompleksowe usługi związane z załatwieniem kredytu oraz sprzedażą starego mieszkania. Współpracujemy z renomowanymi biurami obrotu nieruchomości. Bierzemy na siebie prowizję biura, która sięga od 2 do 3 proc. wartości sprzedawanej nieruchomości. Jednocześnie oferujemy usługi dobrych doradców kredytowych – mówi Agnieszka Węgrowska z działu marketingu Nickel Development. Ponadto klient nie musi zajmować się żadnymi formalnościami. Takie rozwiązanie oszczędza także czas. Warunek jest tylko jeden – trzeba wcześniej zakupić mieszkanie w jednej z lokalizacji dewelopera.
Kłopoty wielu potencjalnych klientów z uzyskaniem niezbędnej zdolności kredytowej, które nasiliły się w ostatnich miesiącach powodują, że deweloperzy budujący domy na sprzedaż starają się uelastycznić swą ofertę, dopasowując zakres wykonywanych prac do możliwości finansowych nabywców. I tak na przykład dom składający się z parteru i użytkowego poddasza nie musi być od razu w całości wykończony. Młoda rodzina, która ma napiętą zdolność kredytową, może na razie zrezygnować z wykończenia poddasza i zadowolić się mniejszą powierzchnią. Zaoszczędzi w ten sposób około 50 tysięcy złotych. A poddasze można wykończyć za kilka lat, gdy przybędzie pieniędzy, zaś dzieci podrosną.
Inna możliwość to odbiór domu w stanie surowym. Są osoby, które nie mogą wykazać oficjalnie wysokiej zdolności kredytowej, natomiast są w stanie wykończyć dom własnym sumptem. Mogą więc zamówić go w stanie surowym z wykonanymi przez dewelopera przyłączami i wykończoną elewacją, natomiast prace wewnątrz domu wykonywać samodzielnie.

W domu w Kamionkach z powodzeniem można urządzić dwa mieszkania dla dwupokoleniowej rodziny