Rynek pracy w Wielkopolsce - analiza
Gdy Polska wstępowała do Unii Europejskiej bezrobocie sięgało 15 procent, dzisiaj w Wielkopolsce wynosi poniżej 4 proc. Rynek pracy się zmienił, a jaka jest kondycja pracowników? Wyniki badania na ten temat przedstawiono członkom Wojewódzkiej Rady Rynku Pracy w Poznaniu.
Rozwój gospodarczy regionu oraz możliwość efektywnego funkcjonowania podmiotów gospodarczych są w dużym stopniu uzależnione od jakości kapitału ludzkiego oraz dostępności wyspecjalizowanych pracowników. Na niektórych stanowiskach coraz powszechniejsza staje się duża rotacja kadr, co podnosi koszty i ryzyko prowadzenia działalności. Dlatego od lipca do października Wojewódzki Urząd Pracy w Poznaniu przeprowadził badanie wśród 1540 zatrudnionych (grupa reprezentatywna) na terenie województwa.
W 2016 r. spośród wszystkich aktywnych ekonomicznie Wielkopolan największą grupę stanowiły osoby pracujące, których było 1,55 miliona. Wskaźnik pracujących w ogóle ludności powyżej 15 roku życia wyniósł 55 proc. i należał do najwyższych w kraju. Wskaźnik zatrudnienia mężczyzn był najwyższy w kraju (64,8 proc.), nie dotyczyło to jednak kobiet (46,6 proc.).
Zdecydowana większość pracujących (blisko 83 proc.) zatrudniona jest w sektorze prywatnym, to najwięcej w kraju. Jeśli chodzi o wiek, to największy procent zatrudnionych stanowią osoby od 30 do 49 r.ż., niski wskaźnik dotyczy osób po 50 r.ż. i osób pomiędzy 15 a 29 r.ż. 99,2 proc. respondentów zadeklarowało, że firma objęta badaniem jest głównym miejscem zatrudnienia. Blisko 73 proc. pracowało na umowę na czas nieokreślony, co czwarty badany miał umowę na czas określony. Większość pracujących w ciągu ostatnich trzech miesięcy nie wykonywała pracy w nadgodzinach. 27,6 proc badanych, którzy potwierdzili taką aktywność, informowali, że były to najczęściej nadgodziny płatne. Prawie 29 proc. respondentów w ostatnich trzech miesiącach wykonywało pracę zmianową, a ponad 30 proc. – pracę w weekendy i święta.
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze wielkopolskich przedsiębiorstw od roku 2012 do kwietnia 2017 było cały czas o kilkaset złotych niższe niż w średnia w kraju. W momencie badania pomiędzy 2 001 a 3 000 zł na rękę otrzymywało 46,3 proc. ankietowanych. Do 3 tysięcy zł na rękę zarabiało jednak aż 74,6 proc. Najgorzej opłacaną grupą są osoby do 30 roku życia, prawie połowa (48,7 proc.) otrzymuje wynagrodzenie nieprzekraczające 2 000 zł netto. Wyraźnie korzystniejsza jest sytuacja osób w wieku od 31 do 40 roku życia oraz od 41 do 50 roku życia. W przypadku osób powyżej 50 r.ż. wystąpiło zróżnicowanie wyników.
Niezależnie od poziomu wykształcenia badani najczęściej otrzymywali wynagrodzenie zawierające się w przedziale od 2 001 do 3 000 zł. Większy udział osób zarabiających poniżej 2 000 zł netto zaobserwowano wśród osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym (36,6 proc.), średnim zawodowym (26,4 proc.) oraz średnim ogólnokształcącym (26,7 proc.). Na uzyskiwanie zarobków w tej wysokości wskazywał co piąty badany posiadający wykształcenie policealne oraz nieco ponad 16 proc. osób legitymizujących się wykształceniem wyższym. Zaledwie u 12,6 proc. osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym oraz u 15 proc. z średnim ogólnokształcącym zarobki sięgały kwoty przekraczającej 3 000 zł. W przypadku osób z wykształceniem średnim zawodowym oraz policealnym otrzymywanie takiego wynagrodzenia deklarował co piąty badany. Największy udział osób zarabiających powyżej ww. kwoty zaobserwowano wśród osób z wykształceniem wyższym (co trzeci badany posiadający studia wyższe zarabiał powyżej 3 000 zł, a ponad 9 proc. ponad 4 000 zł netto).
Prawie połowa uważała, że otrzymywane wynagrodzenie jest przeciętne w stosunku do posiadanych kwalifikacji, a 40 proc., że jest zbyt niskie. W edukacji oraz opiece zdrowotnej i pomocy społecznej satysfakcja z wykonywanej pracy była najniższa. W ogóle jednak była wysoka, a składały się na nią poczucie bezpieczeństwa w pracy, dobre relacje z współpracownikami, możliwość godzenia pracy z życiem osobistym, redukcja napięć, możliwość pomagania ludziom, zaspokojenie ambicji zawodowych i możliwość rozwoju, wykonywanie różnorodnych zadań a także prestiż organizacji.
Braki pracowników najniżej kwalifikowanych uzupełniane są coraz częściej cudzoziemcami, zwłaszcza z Ukrainy. O ile w roku 2011 pracowało ich w Wielkopolsce 2 526, to w 2016 już 139 119. Eksperci są podzieleni, jeśli chodzi o rolę cudzoziemców, od pozytywnej (uzupełniają braki) do negatywnej (utrzymywanie niskich płac). W porównaniu z innymi krajami, nie ma u Polsce zbyt wielu cudzoziemców, a i część zapewne wyemigruje tam, gdzie płace są wyższe.
Źródło: Wojewódzki Urząd Pracy w Poznaniu