Pracownik pilnie poszukiwany...
Zjawisko braku kadr nasiliło się w ubiegłym roku w Polsce, w porównaniu z rokiem 2006. Trend ten może się utrzymywać przez co najmniej dwa najbliższe lata – twierdzą eksperci Firmy Doradczej KPMG.
Blisko połowa firm potwierdza, że traci część przychodów z powodu braku pracowników. Rok wcześniej problem ten dotyczył co czwartej badanej firmy. Najbardziej poszukiwane są osoby z wykształceniem zawodowym i średnim kierunkowym. Obserwuje się natomiast zmniejszenie odpływu specjalistów i inżynierów. Może to oznaczać, że w ostatnim roku przedsiębiorstwa podjęły działania, które spowodowały zmniejszenie fali migracji w tej grupie.
Większość firm uważa, że podwyżki płac rzędu 10-30% będą w stanie zatrzymać pracowników w kraju. Podwyżki stanowią jednak jedynie tylko część koniecznych działań, które będę musiały podjąć przedsiębiorstwa.
Wśród skutków niedoboru personelu respondenci wymieniają: konieczność wypłacania pracownikom wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych (64%), wydłużony czas obsługi klienta (35%), a w co piątej firmie konieczność rezygnacji ze świadczenia niektórych usług. Niepokoi fakt, że 14% przedsiębiorstw twierdzi, że jest zmuszone do rezygnacji z udziału w niektórych przetargach, ograniczając tym samym swój rozwój. Problem ten dotyka szczególnie producentów dóbr przemysłowych.
Respondenci badania KPMG wskazali, że na rynku najbardziej brakuje osób z wykształceniem zawodowym (72%), średnim kierunkowym (71%) oraz wyższym (63%).
Badanie zostało przeprowadzone na reprezentatywnej grupie 300 dużych i średnich firm działających na polskim rynku.
Raport jest dostępny na: www.kpmg.pl