Jak oszczędzamy, jak pożyczamy?
Skąpy czy rozrzutny, lękliwy czy otwarty – jaką postawę przyjmuje mieszkaniec Wielkopolski, gdy ma do czynienia z produktami finansowymi? Na zlecenie Banku Ochrony Środowiska firma Pentor Research International przeprowadziła badania społeczne i scharakteryzowała wielkopolskie zachowania konsumenckie pod kątem oszczędzania i pożyczania pieniędzy.
W badaniu brali udział mieszkańcy pięciu województw: mazowieckiego, wielkopolskiego, pomorskiego, śląskiego i podkarpackiego. O preferencje finansowe zapytano osoby powyżej 30 roku życia, z minimum średnim wykształceniem i mieszkające w miastach pow. 100 tys. mieszkańców. Celem badania była diagnoza postaw i zachowań finansowych mieszkańców poszczególnych regionów.
Czy poznańska oszczędność, znana na całą Polskę, to tylko stereotyp? Jak w rzeczywistości postępuje mieszkaniec Wielkopolski, gdy przyjdzie mu się zmierzyć z finansami? Znamy odpowiedzi na te pytania.
„Oszczędny jak poznaniak”
Największa liczba Wielkopolan, bo aż 50 proc., oszczędza miesięcznie od 100 do 500 zł. Co czwarty może zaoszczędzić jedynie do 100 zł. Natomiast przedział pomiędzy 500, a 1 000 zł wskazało 14 proc. badanych. Powyżej 1 tys. zł odkłada tylko 7 proc. mieszkańców.
Spośród mieszkańców pięciu badanych regionów to Wielkopolanie najczęściej wymieniali takie wartości, jak bezpieczeństwo i stabilność jako główny powód oszczędzania. Niezwykle ważna jest dla nich wizja lepszej przyszłości związanej z chwilowymi wyrzeczeniami, na co zwróciło uwagę 87 proc. badanych z tego regionu – 13 proc. więcej niż wśród mieszkańców Mazowsza. Faktem wnoszącym nieco prawdy do poznańskiego stereotypu „dusigrosza” jest znaczny udział badanych, którym gromadzenie pieniędzy sprawia przyjemność – tak deklaruje aż 61 proc.
Wielkopolanie deklarują, że lubią oszczędzać dla konkretnego celu – przyznaje tak 88 proc. zapytanych. Jedynie 4 proc. wyraźnie twierdzi, że nie potrzebuje dla tej czynności wyznaczonych planów – to o 8 pp. mniej niż wśród mieszkańców mazowieckiego. Jednak już wśród oszczędzających aktywnie co czwarta osoba nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, w jakim celu pieniądze gromadzi… Drugą ważną grupą są ci, którzy zaoszczędzony kapitał przeznaczą na podróże (28 proc.). Okazuje się, że mieszkańcy Wielkopolski optymistycznie patrzą w przyszłość – tylko jedna osoba na sto odkłada na „czarną godzinę”. W mazowieckim robi to jedna osoba na dwadzieścia.
Jak to robi Wielkopolska?
Ponad połowa Wielkopolan odkłada pewne kwoty „od czasu do czasu”, a 26 proc. robi to regularnie co miesiąc. Jedynie co szósty badany całe zarobki przeznacza na bieżące potrzeby. Ale to i tak dobry wynik w porównaniu z mazowieckim, gdzie co czwarty mieszkaniec nie ma możliwości odkładania pieniędzy. Liderami regularnego oszczędzania są Ślązacy (32 proc.), stawkę zamykają natomiast mieszkańcy Podkarpacia z wynikiem 15 proc.
Siedmiu na dziesięciu badanych z Wielkopolski posiada oszczędności. Z tej grupy 80 proc. Wielkopolan lokuje pieniądze w banku. Jednak nadal duża część z nich (24 proc.) przyznaje się do przechowywania części oszczędności w domu. – To niestety niekorzystne wiadomości, biorąc pod uwagę liczbę produktów bankowych pozwalających elastycznie zarządzać pieniędzmi. Osobom wymagającym stałego dostępu do gotówki mogę polecić chociażby Konto Wyjątkowe BOŚ Banku, którego wysokie oprocentowanie – nawet 8 proc. – skutecznie chroni kapitał przed inflacją i pozwala dodatkowo zarobić. Konstrukcja łącząca użyteczność zwykłego ROR-u z kontem oszczędnościowym zapewnia możliwość wypłaty pieniędzy z banku w dowolnym momencie – wyjaśnia Mariusz Klimczak, Prezes Banku Ochrony Środowiska. Poznaniacy lokujący finanse w banku preferują konta osobiste (61 proc.), podczas gdy takie rozwiązanie jest mniej popularne wśród mieszkańców okolic stolicy (40 proc.). Prawie połowa warszawiaków częściej wybiera konta oszczędnościowe.
Połowa Wielkopolan z kredytem
Wśród mieszkańców Wielkopolski, wysoko ceniących sobie oszczędność, wcale nie zadziwia fakt, że co drugi z nich nie posiada kredytu. Także co druga badana osoba obawia się zaciągania długoterminowych zobowiązań. Jednak 58 proc. Wielkopolan nie wyklucza zaciągnięcia pożyczki w banku. Wśród obecnie spłacający kredyt, 45 proc. deklaruje, że miesięcznie ponosi z tego tytułu koszt 500 zł. 40 proc. spłaca raty w wysokości od 500 do 1 000 zł, a 15 proc. badanych z regionu co miesiąc mierzy się ze spłatą od 1 000 do 2 000 zł.
Największą część zaciągniętych kredytów stanowią te przeznaczone na konsumpcję. W Wielkopolsce co piąty mieszkaniec ma na swoim koncie pożyczkę gotówkową. Najwięcej jest ich na Pomorzu (30 proc.), najmniej w podkarpackim (11 proc.) Co ciekawe, mieszkańcy Mazowsza częściej od Wielkopolan decydują się dokonać zakupu na kredyt mimo, iż posiadają własne środki. 20 proc. badanych deklaruje taką gotowość.